W czwartek (25 czerwca) w Kielcach odbędzie się protest pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Załoga MPK zapowiada, że akcja nie spowoduje przerw w kursowaniu autobusów, ale kierowcy i pracownicy spółki chcą w ten sposób zwrócić uwagę na swoje postulaty oraz brak – ich zdaniem – dialogu ze strony władz miasta.
Jak poinformowali związkowcy, od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora autobusy MPK będą kursować z widocznym oflagowaniem. Kolejnym elementem protestu będzie przejazd dwóch kolumn autobusów ulicami Kielc. Każda z nich ma składać się z pięciu pojazdów. Według zapowiedzi organizatorów przejazdy nie mają blokować ruchu.
Około godziny 11 pracownicy MPK planują natomiast blokadę jednej z ulic prowadzących do Urzędu Miasta Kielce. Protest ma polegać na przechodzeniu przez przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic Pelca i Silnicznej. Ma potrwać około pół godziny – od godz. 11 do 11.30.
Po zakończeniu blokady pracownicy mają przejść przed ratusz, gdzie w tym samym dniu odbędzie się sesja Rady Miasta Kielce dotycząca stanu miasta. Związkowcy zapowiadają, że będą domagać się powołania specjalnej komisji z udziałem przedstawicieli wszystkich klubów radnych. Miałaby ona skontrolować działalność MPK, Kieleckiej Autobusowej Spółki Przewozowej oraz Zarządu Transportu Miejskiego.
Pracownicy MPK domagają się m.in. powołania komisji, która skontrolowałaby działania spółki, KASP i ZTM, a także rekompensaty za – ich zdaniem – straty wynikające z decyzji dotyczących kontraktów i zmian w stawce VAT. Wśród postulatów znalazło się również wstrzymanie budowy nowej bazy autobusowej, zaprzestanie działań osłabiających pozycję MPK, przeprowadzenie publicznej debaty oraz przestrzeganie porozumienia zawartego z miastem w 2007 roku. Związkowcy zapowiadają, że w przypadku braku porozumienia będą domagać się wykupienia udziałów spółki przez miasto.
Pełną listę postulatów znajdziecie tutaj.