Minęło 73 lata od momentu przemianowania Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową. Kolejną rocznicę kielczanie uczcili przemarszem przez centrum i spotkaniem przed pomnikiem na Skwerze Żeromskiego.
Obchody rocznicowe rozpoczęły się przedpołudniową mszą świętą w kieleckiej bazylice katedralnej. Po niej, przez Plac NMP, ul. Czerwonego Krzyża i Wesołą wszyscy uczestnicy przeszli przed pomnik Armii Krajowej na odnowionym Skwerze Żeromskiego. Tam przemówienia złożyli między innymi Beata Oczkowicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Maria Szydłowska, przedstawiciel Urzędu Wojewódzkiego i Dionizy Krawczyński, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji „Jodła”. W części oficjalnej odśpiewany został Hymn Polski oraz Pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Na koniec delegacje z kilku instytucji państwowych i środowisk kombatanckich złożyły kwiaty przed pomnikiem.
Organizatorzy tego corocznego spotkania dziękowali przybyłym za obecność i jednocześnie wyrazili ubolewanie nad tym, że kielczanie nie stawiają się na podobnych uroczystościach w liczniejszym gronie. – Ci, których tu zabrakło po prostu stracili szansę na uczestnictwo w ważnych obchodach rocznicowych – mówiła Beata Oczkowicz. Warto przypomnieć, że AK była najsilniejszą i najlepiej zorganizowaną armią podziemną z działających w tamtym czasie w Europie. – Na ten temat można mówić dużo i długo. Możemy zarzucać ówczesnym aliantom, że nie pomogli Polsce w tragicznym dla niej czasie. Obecnie zarzuty możemy kierować do nas samych. Dlaczego? Dlatego, że często nie zdajemy sobie sprawy z osiągnięć Armii Krajowej, niewiele o niej wiemy lub po prostu nie potrafimy się nimi chwalić – mówi Dionizy Krawczyński.
Kliknij i zobacz zdjęcia z wydarzenia.