Gdy zagrożone jest nasze zdrowie lub życie, pracownicy służby zdrowia ruszają na pomoc. Czynią to jednak nie tylko drogą lądową, ale również powietrzną. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które funkcjonuje w Masłowie, w ostatnim roku interweniowało blisko 400 razy.
Ośrodek w Masłowie w 2013 roku uległ całkowitej modernizacji, dzięki czemu wyraźnie poprawiła się baza techniczna i wizerunkowa obiektu. Ma to znaczenie dla personelu, ale przede wszystkim dla głównego bohatera instytucji - Eurocoptera EC135, którego świętokrzyskie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe używa od 2012 roku.
Gdy tylko do bazy dotrze zgłoszenie i rozlegnie się sygnał alarmowy, lekarz, ratownik oraz pilot mają trzy minuty na uruchomienie maszyny i odlot. Podliczając wszystkie przypadki z ubiegłego roku, można powiedzieć, że taką interwencję musieli podejmować praktycznie codziennie.
Mówi Justyna Sochacka, rzecznik prasowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego:
{audio}Justyna Sochacka|sochackanews.mp3{/audio}
Ośrodek w Masłowie funkcjonuje od świtu do zachodu i porównując go z analogicznymi jednostkami z innych województw, liczba interwencji w świętokrzyskiem nie odbiega od normy. Liderem w tej grupie jest oczywiście Mazowieckie, gdzie w ubiegłym roku helikopter wznosił się w powietrze blisko 750 razy, ale tamten ośrodek jest czynny przez całą dobę.