Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

KULTURA

Rzeczywistość oczami dokumentalistów. Rozpoczął się kielecki festiwal filmowy

wtorek, 21 listopada 2017 13:45 / Autor: Dariusz Skrzyniarz
Dariusz Skrzyniarz

Miłośnicy filmu ponownie rozkoszują się dokumentami. W Kieleckim Centrum Kultury rozpoczął się 23. Festiwal Form Dokumentalnych NURT. W ciągu kilkudniowej imprezy mieszkańcy miasta i przyjezdni mają do dyspozycji ponad 40 filmów w 9 pokazach tematycznych. To także okazja do rozmów z twórcami filmowymi, którzy chętnie uczestniczą w kieleckim przeglądzie.

Historia, niepełnosprawność, niebezpieczeństwa współczesności, twórczość artystyczna – to niektóre z tematów, które poruszają filmowcy w nadesłanych do konkursu produkcjach. Ale przegląd trwa i wiele dokumentalnych dzieł jeszcze przed nami. Dlatego na razie nie będziemy omawiać poziomu 23. NURTu. Chociaż, jak powiedział krytyk filmowy Piotr Kletowski, pierwsze pokazy były obiecujące. - Chapeau bas dla selekcjonerów, którzy z roku na rok wybierają coraz lepsze filmy. Coraz lepsze produkcje są przysyłane do konkursu, więc wydaje mi się, że pierwsza selekcja odbywa się już w ośrodkach telewizyjnych czy szkołach, z których pochodzą te filmy. Dobrze się zaczęło i może być tylko lepiej – mówi Piotr Kletowski.

Co roku na NURT przychodzą duże grupy młodzieży szkolnej a także studenci. Dzięki temu pedagodzy kształtują wśród uczniów szacunek do dokumentu filmowego i przy okazji pokazują im kawałek nieznanej im rzeczywistości – czasem budującej, czasem dołującej. - Powiewa optymizmem jeżeli przez te wszystkie lata ktoś z tych młodych ludzi na tyle zainteresował się filmem, że postanowił związać z nim swoje życie lub stał się wiernym widzem. Myślę, że to bardzo ważne. Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, ale wydaje mi się, że spełniamy tutaj pewną rolę wychowawczą - mówi Maria Malatyńska, przewodnicząca komisji artystycznej festiwalu.

W tym roku do konkursu nadesłano 180 filmów. Do pokazów komisja selekcyjna zakwalifikowała 41 propozycji. Niektórzy twórcy dokumentu powrócili do Kielc ze swoimi nowymi tytułami. Tak jak Jan Sosiński, reżyser filmu „Moi Rollingstonsi”. - Spóźniłem się na pokaz mojego filmu. Niestety nie mogłem wcześniej przyjechać do Kielc. Rano myślałem, że pewnie nie będzie wielu ludzi na widowni. Okazało się, że była pełna sala i nie miałem gdzie usiąść. Myślę, że to sposób na scharakteryzowanie tego festiwalu: tłum ludzi, zainteresowanie, spotkania w jednym miejscu, co też jest bardzo ważne – stwierdził Jan Sosiński. - Faktycznie, dostrzegamy to, że ten festiwal żyje swoimi ludźmi – mówi Maria Malatyńska.

Dla twórców filmowych uczestnictwo w takim wydarzeniu jak NURT to cenne doświadczenie. - Oczywiście miło jest zdobyć jakąś nagrodę, jako twórca. Jednak na festiwal przyjeżdża się po to, żeby skonfrontować swój film z widownią. To jest jedna z nielicznych okazji, by zobaczyć reakcje, pogadać o tym, przeanalizować co zrobiliśmy źle. Inaczej ogląda się film w montażowni, inaczej w telewizji, kompletnie inaczej przy takiej ogromnej sali jak tutaj – tłumaczy Jan Sosiński.

Pokazy konkursowe i specjalne potrwają do czwartku. Wyniki obrad jurorów poznamy w piątek 24 listopada o godzinie 19 podczas uroczystej gali. Najlepszym filmowcom wręczone zostaną statuetki brązowego, srebrnego i złotego NURTu.

Nowy numer!
45/2020 45/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO