Blisko rok temu huragan Melisa uderzył w Jamajkę, dokonując ogromnych zniszczeń. Ucierpiała również misja w Maggotty, gdzie posługuje ks. Marek Bzinkowski. Diecezja kielecka hojnie wsparła odbudowę wspólnoty. Jak obecnie wygląda sytuacja w tym miejscu?
Przypomnijmy, że oprócz kapłana z Oleśnicy, posługują tam siostry sercanki (w tym siostra z parafii Bukowa) i świecka misjonarka Marta Socha z parafii w Kostomłotach. Wspólnota istnieje już od 26 lat.
Pod koniec października 2025 roku wyspę nawiedził niszczycielski huragan Melisa. Żywioł nie oszczędził misji diecezji kieleckiej w Maggotty, znajdującej się w południowo-zachodniej części wyspy.
– Wiele się wydarzyło od tamtego czasu, choć jeszcze wiele wody w rzekach musi upłynąć, zanim zagoją się wszystkie rany, odbudowane zostaną wszystkie zniszczone domy i odrosną połamane drzewa. Generalnie, prawie wszędzie na wyspie została przywrócona elektryczność. W wielu miejscach naprawia się drogi, wiec można łatwiej docierać do poszczególnych wiosek i indywidualnych domów. Na polach pojawiają się pierwsze plony owoców i warzyw, wiec ludzie mogą trochę zaoszczędzić na kupowaniu produktów spożywczych. Z całą pewnością widać ogromną różnicę w porównaniu z sytuacją z końca zeszłego roku – opowiada ks. Marek Bzinkowski.
Misja otrzymała wielkie wsparcie od diecezji kieleckiej już od pierwszych dni.
– Otrzymane środki przeznaczaliśmy na różne, w danym momencie najbardziej potrzebne cele. Współpracowaliśmy z różnymi organizacjami, aby rozdawać żywność i wodę pitną. Rozdzielaliśmy ubrania i podstawowe meble. Przez wiele tygodni po huraganie setki ludzi nawet z bardzo odległych miejsc przychodziło po pomoc. Ze względu na lokalizacje naszej Misji, a także na ilość miejsca, które mogliśmy udostępnić jako magazyny lub punkt dystrybucji, staliśmy się pewnego rodzaju ważnym punktem pomocy humanitarnej. Przy różnych projektach pomocy po huraganie współpracowały z nami z terenu naszej misji różne miejscowe i międzynarodowe organizacje charytatywne – informuje kapłan.
Wciąż konieczna jest pomoc przy odbudowie domów i infrastruktury. Wszystkie dachy (biblioteka, Community Centre, convent Siostr Sercanek, plebania, klinika, przykościelna weranda, magazyn na materiały, fabryka kiełbasy) zostały naprawione. W niektórych budynkach konieczna jest wymiana kabli elektrycznych oraz płytek podłogowych, ponieważ uległy zniszczeniu, ale musimy mieć na to czas i pieniądze.
– Część ogrodzenia w najbardziej potrzebnych dla bezpieczeństwa misji miejscach została również naprawiona. Większość funduszy które do nas dotarły przeznaczyliśmy na pomoc ludziom poszkodowanym przez huragan Melisa. Zakupiliśmy i wydaliśmy potrzebującym: drewno konstrukcyjne, płyty drewniane do budowy ścian, 800-galonowe kontenery na wodę pitną, materace, drewniane drzwi. Serdecznie dziękuję naszym diecezjanom za każde wsparcie – wyjaśnia ks. Marek Bzinkowski.
Na misji funkcjonuje klinika, a w nowym roku szkolnym misjonarze pomagają prawie 150 dzieciom i młodzieży przez Program Edukacyjny.
Możemy wesprzeć misje na Jamajce przesyłając ofiary na konto Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej:
40 1240 1372 1111 0010 6117 7623
MISYJNE DZIEŁO DIECEZJI KIELECKIEJ
25-013 Kielce, ul. Jana Pawła II 3
w tytule wpisując: Jamajka