Z okazji 81. rocznicy rozbicia więzienia UB w Kielcach, w Bazylice Katedralnej w Kielcach odprawiona została Msza Święta w intencji gen. Antoniego Hedy „Szarego” i jego żołnierzy. Liturgii przewodniczył ojciec Kazimierz Głaz, redemptorysta, działacz opozycji antykomunistycznej i kapelan środowisk kombatanckich, m.in. w strukturze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
We Mszy Świętej uczestniczyły poczty sztandarowe, przedstawiciele różnych instytucji, organizacji patriotycznych, władz samorządowych oraz mieszkańcy Kielc i regionu, którzy modlili się za gen. Antoniego Hedę „Szarego”, jego żołnierzy oraz wszystkich uczestników akcji rozbicia więzienia kieleckiego, jednego z najważniejszych wydarzeń powojennego podziemia niepodległościowego na Kielecczyźnie.
W wygłoszonej homilii ojciec Kazimierz Głaz przypomniał, że sierpień jest miesiącem pielgrzymek, pamięci o Cudzie nad Wisłą, Powstaniu Warszawskim, Święcie Wojska Polskiego oraz ważnych wydarzeniach związanych z walką o wolność. Do tych ważnych wydarzeń zaliczył również rozbicie więzienia UB w Kielcach, którego w nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 roku dokonały oddziały Armii Krajowej dowodzone przez kpt. Antoniego Hedę „Szarego” i por. Stefana Bębińskiego „Harnasia”.
- Jako ludzie środowisk kombatancko-patriotycznych, będąc niejako rezerwą Armii Krajowej i strażnikami tamtych wydarzeń, nie możemy zapomnieć o Żołnierzach Niezłomnych i musimy przypominać Polsce i światu o wdzięczności wobec tych, którzy żyjąc w trudnych czasach, zachowali się jak trzeba. Bowiem rozbicie ubeckiego więzienia w Kielcach przez oddziały generała „Szarego” i porucznika „Harnasia” to wciąż wielki, niemy krzyk historii, sprzeciwu i walki z czerwoną zarazą, komunistycznym okupantem i niesprawiedliwością. Nosimy w sobie poczucie tych zobowiązań, pamięci i heroizmu tamtych tragicznych dni walczącej Polski. Dlatego nie możemy milczeć. Bo historia, bo kamienie wołać będą – podkreślił ojciec Głaz.
Wskazał również postać gen. Antoniego Hedy „Szarego” jako przykład odwagi, niezłomności i służby Ojczyźnie, a także zachęcał wiernych, aby czerpali inspirację z postawy bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego i stawali się świadkami wiary oraz patriotyzmu we współczesnym świecie.
- Potrzebujemy takich wspaniałych przywódców, mądrych i niezłomnych bohaterów na miarę generała Antoniego Hedy. Rozbierana Polska potrzebuje nie kiepskich, a zawziętych graczy, karłów politycznych czy słabych aktorów dbających tylko o siebie. Ale Polska potrzebuje odważnych patriotów, śmiałych rycerzy do walki z przeciwnościami i świętych apostołów do żarliwej modlitwy – zauważył.
Po nabożeństwie uczestnicy wraz z pocztami sztandarowymi przeszli na ulicę Zamkową, pod bramę dawnego więzienia, gdzie przy tablicy upamiętniającej akcję odbyła się dalsza część uroczystości.