Przyznał nam się Prezydent Kielc Wojciech Lubawski, że choć był zapalonym wędkarzem od kilku już lat nie trzymał wędki w ręce. I z tęsknotą w głosie wspominał czasy, gdy w jeden dzień potrafił złowić 20 szczupaków. „Szkoda, że można było zabrać tylko trzy, ale zachowana zdobycz i tak wystarczyła nam na obiady i kolacje przez cały tydzień” – pochwalił się Prezydent. Potem jeszcze usłyszeliśmy, że zdarzało mu się złowić 0,5 kg okonia, a i na prawdę duże płocie nie omijały jego wędki.
W tych opowieściach Prezydent czuł się jak ryba w wodzie.