– Zbliża się 80. rocznica tragicznych wydarzeń pogromu Żydów w Kielcach, do których doszło 4 lipca 1946 roku. Śledząc od wielu lat ten temat mogę powiedzieć, że powoli zbliżam się do końca badań – mówił dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki, historyk z Delegatury IPN w Kielcach, na antenie Radia eM Kielce, w programie „Prawdę mówiąc” Katarzyny Bernat.
Jak zaznaczył dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki, w swoich badaniach skupił się przede wszystkim na stanie bezpieczeństwa w Kielcach przed tragicznymi wydarzeniami i po nich.
– To co stało się 4 lipca 1946 roku było ewenementem: w mieście wystąpił kilkugodzinny stan anarchii, co jest zdumiewające przy wcześniejszym raku niepokojów czy zamieszek. Nie powinno się to zdarzyć. W pewnym momencie wprowadziłem pojęcie „próżni władzy”. Ta próżnia nie zdarzyła się przypadkowo ani spontanicznie – podkreślił historyk.