SPORT
Tetelewski: Szkoda Pauliny. Musimy walczyć dalej
Szczypiornistki Suzuki Korony Handball zagrają w ćwierćfinale Pucharu Polski. W meczu 1/8 finału pokonały na wyjeździe Pogoń Szczecin 37:27. – Szkoda tylko Pauliny Kasprzyk – mówi Paweł Tetelewski, trener Suzuki Korony Handball.
Środkowa rozgrywająca doznała poważnie wyglądającej kontuzji lewego kolana w 27. minucie.
– Bardzo szkoda. Ciężko pracowała i powoli wracała do gry, a teraz wygląda na to, że ten powrót się oddali – mówi Paweł Tetelewski.
Jego podopieczne wywiązały się z roli faworytek.
– Graliśmy z zespołem, który ma w planach powrót do elity. Początek był wyrównany. Odskakiwaliśmy, ale drużyna ze Szczecina potrafiła niwelować straty. W drugiej połowie zagraliśmy szczelniej w obronie, wyprowadziliśmy kontry i kontrolowaliśmy przebieg spotkania – wyjaśnia szkoleniowiec kieleckiego klubu.
Suzuki Korona Handball nie będzie jednak dobrze wspominać wyjazdu na Pomorze Zachodnie. W czwartek przegrała bardzo ważny, ligowy mecz z Młynami Stoisław Koszalin.
– Wiedzieliśmy, o co gramy. Nie udało się. Rozmawialiśmy już z dziewczynami. Punkty są potrzebne wszędzie. Musimy walczyć dalej. Nie ważne, czy będziemy grać z Kobierzycami, czy Piotrkowem. W perspektywie mamy bardzo ważny wyjazd do Elbląga, gdzie musimy pojechać mając więcej niż cztery punkty – skwitował szkoleniowiec Suzuki Korony Handball.