SPORT
„Pozdrowienia” Liroya dwukrotnie droższe niż raca radomian w sektorze kielczan


Komisja Ligi wróciła do dwóch incydentów z niedzielnej Świętej Wojny. Zajęła się zarówno przedmeczowym występem Liroya, jak i haniebnym wybrykiem kibica Radomiaka. Więcej z klubowej kasy będzie musiała jednak wyciągnąć Korona.
Gorzka porażka kielczan z odwiecznym rywalem (1:3) wraca do nich po kilku dniach w postaci kary finansowej od Komisji Ligi. Złocisto-Krwiści będą musieli zapłacić 25 tysięcy złotych za niecenzuralne słowa Liroya skierowane w stronę radomskich kibiców.
Legendarny raper skorzystał z okazji, by podgrzać atmosferę przed pierwszym gwizdkiem niedzielnych zawodów. Ku uciesze żółto-czerwonych trybun „poczęstował” Warchołów serią „uprzejmości”, śpiewając swój najpopularniejszy utwór „Scyzoryk”, a także „pozdrawiał” ich dumnie wyciągniętym środkowym palcem.
Komisja Ligi wyceniła ten czyn znacznie surowiej niż zagrożenie zdrowia kieleckich fanów, w tym dzieci. W pierwszej połowie meczu jeden z sympatyków Radomiaka wyrzucił rozpaloną racę w kierunku osób zgromadzonych na sektorze B5G.
Za ten wybryk klub z Mazowsza zapłaci 10 tysięcy złotych, a jego kibice nie będą mogli odwiedzić Exbud Areny przy okazji najbliższej ligowej potyczki.
Edit: W karze kieleckiego klubu uwzględniono także użycie zakazanej na trybunach pirotechniki, o czym poinformował Damian Wysocki.








