SPORT
Druga porażka z rzędu. Korona gorsza w Poznaniu


W meczu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała z Lechem Poznań 0:2. Bramki dla gospodarzy zdobyli Ali Gholizadeh i Mikael Ishak.
Od początku spotkanie toczyło się w dość przewidywalnym rytmie. Gospodarze wymieniali niezliczone podania i starali się kreować akcję w ataku pozycyjnym. Z kolei Korona próbowała swoich sił w kontratakach i stałych fragmentach gry.
W 20 minucie przed doskonałą okazją stanął Ishak. Szwed źle przyjął jednak piłkę, która z łatwością wybił Rafał Mamla. Korona odpowiedziała już kilka chwil później. Dużo wolnej przestrzeni po lewej stronie miał Fornalczyk. Skrzydłowy dograł do niepilnowanego w polu karnym Pedro Nuno. Niestety Portugalczyk nieczysto trafił w piłkę i wyraźnie przestrzelił.
Niestety mimo kilku odważnych prób Koroniarzy to Lech zdobył pierwszą bramkę. W 30 minucie Gholizadeh zszedł z prawego skrzydła do środka, zagrał do Walemarka „na ścianę” i otrzymał piłkę zwrotną będąc już w polu karnym, po czym oddał precyzyjny strzał w lewy róg bramki.
Ogromne protesty wzbudziła natomiast sytuacja z 36 minuty. W obrębie jedenastki staranowany przez bramkarza gospodarzy został Marcel Pięczek. Sędzia uznał, że Mrozek nie faulował w tej sytuacji – mimo tego, że wahadłowy nie był w stanie kontynuować gry i opuścił murawę.
W początkowych minutach drugiej połowy to Lechici tworzyli kolejne, coraz groźniejsze, sytuacje i wydawało się, że ich druga bramka jest tylko kwestią czasu. Wraz z upływem czasu mecz mocno się jednak wyrównał i wydawało się, że Korona może powalczyć w Poznaniu o chociażby remis.
Aby wywieźć z tak trudnego terenu jeden punkt należy unikać prostych błędów, a te od czasu do czasu przydarzały się Koronie. W 74 minucie kielczanie popełnili błąd przy wyprowadzeniu piłki, który niemal zakończył się bramką na 2:0. Na szczęście w ostatniej chwili futbolówkę z linii bramkowej wybił Resta.
Korona próbowała zaskoczyć Mrozka m.in. strzałami Strzebońskiego czy Resty. Niestety ostatni akcent tego spotkania należał do Lecha. W 83 minucie w sytuacji sam na sam odnalazł się Ishak, który nie dał Mamli najmniejszych szans i podwyższył prowadzenie. Ostatecznie Korona przegrała w Poznaniu różnicą dwóch bramek.
Lech Poznań – Korona Kielce 2:0 (1:0)
Bramki: Gholizadeh 30’, Ishak 83’
Lech: Mrozek – Carstensen, Mońka, Salamom, Gurgul – Kozubal, Jagiełło (Fiabema 79’) – Walemark (Pereira 85’), Gholizadeh (Hotić 79’), Lisman (Hakans 71’) – Ishak
Korona: Mamla – Zwoźny (Długosz 62’), Trojak, Smolarczyk, Resta, Pięczek (Konstantyn 39’) – Remacle (Strzeboński 79’), Nono – Pedro Nuno (Błanik 62’), Fornalczyk – Dalmau (Szykawka 79’)
Żółte kartki: Gholizadeh 55’ – Resta 45+2’, Trojak 63’, Fornalczyk 64’, Strzeboński 81’
Sędzia: Karol Arys

![[Oceny Redakcji] Nieźle na tle (za)mocnego rywala](/media/k2/items/cache/853324a24feccf99c167ac0c7192f01b_L.jpg)






