SPORT
Dobra pierwsza połowa i masa błędów po przerwie. Kolejna lekcja Suzuki Korony Handball


W drugim meczu rozegranym w ramach międzynarodowego towarzyskiego turnieju w czeskim Hodoninie, Suzuki Korona Handball przegrała z węgierskim ERD HC 18:36.
Podopieczne Pawła Tetelewskiego rozegrały dobrą pierwszą połowę. Do 20. minuty wynik oscylował w granicach remisu. Rywalki odskoczyły na pięć trafień przed zejściem do szatni. W drugiej części kielczanki popełniły aż 20 błędów własnych, co przełożyło się na końcowy rezultat.
– Graliśmy z mocnym zespołem. W pierwszej połowie fajnie, szybko. Po przerwie popełniliśmy aż 20 błędów własnych. Przeciwnik wykorzystał to w odpowiedni sposób. To, co stracone, to kontratak. To jak rzucanie samobójów. Możemy to wziąć na garb tego, że pograły wszystkie dziewczyny. Ten wynik mógł być niższy, ale on w tym momencie jest najmniej ważny – mówił trener Paweł Tetelewski.
Dla Suzuki Korony Handball mecz z ERD HC był pierwszym turniejowym. Środowe, minimalnie przegrane starcie ze Slovanem Duslo Sala było potraktowane jako sparing. W piątek kielecki zespół zmierzy się z HK Hodonin, w sobotę ponownie zmierzy się z ERD (sparing), a w niedzielę zakończy zmagania turniejowe ze Slavią Praga.
Suzuki Korona Handball Kielce – ERD HC 18:36
Suzuki Korona Handball: Chojnacka – M. Więckowska 6, Grabarczyk 5, Rosińska 2, Zimnicka 1, Pastuszka 1, Gliwińska 1, Staszewska 1, Kowalczyk 1, Zygadlewicz, Pękala, Jasińska, Czekala, Mikocka, Kędzior.








