Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

Wylęknione pokolenie…

poniedziałek, 29 sierpnia 2022 10:30 / Autor: Łukasz Czerwiak
Wylęknione pokolenie…
Fot. Shutterstock
Wylęknione pokolenie…
Fot. Shutterstock
Łukasz Czerwiak
Łukasz Czerwiak

Często nam się zdarza słyszeć: „Ach, ta dzisiejsza młodzież…”. Co ona wyprawia i jak ją zrozumieć? Sprawdziliśmy, z czym tak naprawdę w obecnych czasach mierzą się młodzi ludzie. I dlaczego są jacy są.

Statystyki pokazują, że po pandemii coraz więcej młodych osób korzysta z pomocy psychologa oraz psychoterapeuty. Najczęstszą bolączką z jaką przychodzą po pomoc jest coś, czego prawdopodobnie nawet nie podejrzewamy: lęk. Ściślej mówiąc obawa przed przyszłością, dorosłością, mówieniem o sobie i swoich potrzebach, poznawaniem innych ludzi oraz odrzuceniem.

Wspólny mianownik

– To coś niebywałego. Ostatnio zdarzyło mi się kilka razy pod rząd słyszeć od młodych osób, które do mnie przyszły po pomoc, że nie mają przyjaciół,  a  przecież mieszkają w bardzo fajnej dzielnicy. Owocem tych problemów jest obawa o przyszłość, która właśnie  rodzi lęk – wyjaśnia Edyta Domagała, pedagog.

W odpowiedzi na strapienia młodzieży psychoterapeutka zorganizowała grupę wsparcia. – Postanowiłam  stworzyć warunki, w których te osoby będą mogły się poznać. Za nami pierwsze spotkanie, było ono bardzo trudne i wiele ich kosztowało. Z jedną osobą musiałam rozmawiać przez pół godziny przed seansem, aby pomóc odnaleźć jej odwagę do wejścia. To pokazuje jak ten problem jest poważny – dodaje.

Relacji brak…

Jednym z głównych źródeł problemów dzisiejszej młodzieży są trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji, zarówno rówieśniczych, jak i rodzinnych. 

– Im dłużej pracuję z młodymi ludźmi tym wyraźniej widzę, że kłopoty w kontaktach międzyludzkich mają swoje źródło w rodzinie. Te problemy to niekoniecznie wina nastolatków. Odpowiedzialność za nie w znacznym stopniu ponoszą dorośli, którzy też przeżywają jakiś kryzys, skoro im nie udało się zbudować odpowiednich więzi ze swoimi dziećmi. Źródłem mogą być liczne obowiązki, aspiracje i ogólne zabieganie, które sprawia, że praca jest przedkładana nad relacje osobiste – mówi pedagog.

Zarzewiem kryzysu wspomnianych relacji jest również zwiększona częstotliwość rozpadów rodzin, co powoduje u młodego pokolenia deficyt w umiejętności ich nawiązywania, dbania o nie i mówienia w nich o swoich potrzebach. Przekłada się to też na brak odpowiedniego wzorca w najbliższym otoczeniu. Młodzi ludzie często nie mają z kim rozmawiać o problemach, a nierzadko gdy mówią o nich rodzicom, ci nie wiedzą, co z nimi zrobić.

Jak dać sobie pomóc?

– Najistotniejsze jest to, żeby przyznać się, iż sobie z czymś nie radzimy. Następnie - i to jest absolutnie kluczowa kwestia - dzielić się problemami z osobami bliskimi, do których mamy zaufanie. Jeżeli ktoś nie widzi w swoim otoczeniu takich osób, to jeśli wciąż chodzi do szkoły, niech skorzysta z pomocy pedagoga czy psychologa szkolnego doradza Edyta Domagała.

- Na terenie naszego województwa jest wiele miejsc, w których można uzyskać pomoc. W dzisiejszych czasach ciekawą propozycją są terapie rodzin. To spotkania ze specjalistą, który uczy dialogu wewnątrzrodzinnego. Dzięki temu poprawia się kontakt osób, które powinny być sobie najbliższe, a za razem uczy to nawiązywania kontaktów – wyjaśnia Domagała. 

***

W województwie świętokrzyskim działają bezpłatne instytucje pomocowe, takie jak: Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Świętokrzyskie Centrum Profilaktyki i Edukacji, Centrum Interwencji Kryzysowej.  Młody człowiek może również uzyskać wsparcie poprzez bezpłatne linie komórkowe, takie jak telefon zaufania czy „niebieska linia”.

Wesprzyj nas!
Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO