PUBLICYSTYKA
Prof. Beata Wojciechowska: Średniowiecze stworzyło podwaliny pod dzisiejszą Europę
Rozmowa z profesor Beatą Wojciechowską, rektorem UJK, historykiem miediewistą.
Średniowiecze to okres obejmujący czas około tysiąca lat. Wtedy budowana jest cywilizacja europejska.
Cywilizacja ta rodzi się już od około 476 roku. Jest to data umowna związana z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego. Podwaliny dla nowej Europy stworzył Karol Wielki. Terytorium jego państwa było olbrzymie. Po jego śmierci, dzieli się ono na trzy części: południową, zachodnią i wschodnią. Dając podstawy do powstania Włoch, Francji i Niemiec. Fundamenty Europy tworzą się we wczesnym średniowieczu i opierają się na cywilizacji antycznej i religii chrześcijańskiej.
Średniowiecze określa się czasami, że były to tzw. "wieki ciemne". Czy jest to uzasadnione?
Nigdy nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Średniowiecze nie było epoką zacofaną. To czas, kiedy bardzo mocno rozwija się nauka i filozofia chrześcijańska. Początkowo cała myśl chrześcijańska opierała się na pismach św. Augustyna, ale potem na pismach św. Tomasza z Akwinu. W tym czasie powstawały zakony, które mocno wpłynęły na rozwój cywilizacji europejskiej. Benedyktyni, których założycielem jest św. Benedykt z Nursji, założył pierwsze opactwo na Monte Cassino w 529 roku. Opactwa były często samowystarczalne, więc przyczynili się do rozwoju kultury rolnej. W ich ogrodach uprawiano wiele roślin, ziół, zajmowali się lecznictwem, budowali drogi, mosty, budowali przytułki dla ubogich, zgodnie z zasadą chrześcijańskiego miłosierdzia. Wiele zawdzięczamy też cystersom. W swojej regule przyjęli oni konwersów, czyli braci świeckich, którzy w opactwie zajmowali się pracami fizycznymi. Często były to osoby bardzo dobrze wykształcone, świetnie znające się na ówczesnej technice, wprowadzające nowości w rolnictwie, na przykład rozwiązania melioracyjne. Wprowadzali też uprawę nowych drzew i roślin. Poza tym do rozwoju duchowego i intelektualnego przyczyniają się skryptoria benedyktyńskie, w których czytano i przepisywano księgi oraz utrwalano znajomość klasycznej łaciny. Przy większości opactw znajdowały się szkoły przyklasztorne, gdzie uczono pisać i czytać oraz kontemplowano Pismo Święte. Od XII wieku zaczynają rozwijać się uniwersytety. Pierwszy Uniwersytet Boloński powstał w 1088 roku. W XII i XIII wieku mamy pełny rozkwit uczelni, powstających w wielu państwach europejskich.
W Polsce po przyjęciu chrztu w 966 roku także pojawiają się benedyktyni m. in. na Świętym Krzyżu i cystersi w Jędrzejowie i Wąchocku.
Uważa się, że pierwsze opactwo benedyktyńskie powstało w Tyńcu w 1044 roku za czasów Kazimierza Odnowiciela. W czasie panowania Bolesława Śmiałego powstają opactwa w Wielkopolsce i na Mazowszu. W XII wieku mamy pierwsze opactwo cysterskie w Jędrzejowie, a nawet szlak cysterski: Wąchock, Koprzywnica i Sulejów. Cystersi przynoszą nowe rozwiązania techniczne. Najczęściej byli cudzoziemcami. Nabór Polaków do cystersów, to jest dopiero XIII wiek. Były to opactwa zamknięte, ale miały kontakt z miejscową ludnością. W 1243 roku Bolesław Wstydliwy udzielił cystersom przywileju na poszukiwanie kruszcu w ich dobrach. Górnictwo i hutnictwo staropolskie można więc wywodzić z XIII wieku.
Jak wyglądało powstawanie uniwersytetów w Europie?
Uniwersytety powstawały z chęci prowadzenia pogłębionych dysput intelektualnych. Tworzyły się wokół wybitnych intelektualistów, którzy gromadzili wokół siebie uczniów. W ten sposób powstawały pierwsze szkoły, które reprezentowały nieco wyższy poziom. Potem zostały one sformalizowane. Pierwszy uniwersytet w Bolonii, słynął z nauki prawa świeckiego, ale w XII wieku zaczyna się intensywnie rozwijać prawo kanoniczne. Na uniwersytetach rozstrzygają się najważniejsze kwestie teologiczne, prawne, filozoficzne. Sposób rozumowania, który zaproponował Arystoteles, dopiero w połowie XII wieku poznaje Europa i to wykorzystuje w dysputach filozoficznych. Dzięki temu intensywnie rozwija się filozofia chrześcijańska. Dzieje się to właśnie na uniwersytetach, gdzie rozstrzygane są najważniejsze kwestie, gdzie toczą się spory, dysputy, gdzie powstają różne szkoły rywalizujące ze sobą. To wpływa na kolejny postęp w nauce.
W Polsce za czasów króla Kazimierza Wielkiego powstała Akademia Krakowska, ale blasku uczelni nadali Jagiellonowie, a szczególnie królowa Jadwiga. Przypomnijmy początki uniwersytetu w Polsce.
Uczelnia powstała w 1364 roku dzięki staraniom króla Kazimierza i jego otoczenia związanego z biskupem krakowskim. Początkowo funkcjonowała dość krótko. Dopiero królowa Jadwiga przekazała swoje klejnoty na odnowienie jej, nastąpiło to w 1399 roku. Ale formalnie, odnowiony uniwersytet, zaczął funkcjonować w 1400 roku. Pierwszym rektorem został Stanisław ze Skarbimierza, wybitny polski uczony, teolog, kaznodzieja, prawnik. Był autorem dużego zbioru licznych kazań. Uniwersytet został wzmocniony mistrzami, którzy przybyli do nas z Pragi.
W średniowieczu powstały fundamenty pod szkolnictwo, piśmiennictwo, filozofię, sztukę...
... pod prawo, bo średniowiecze to epoka wielu praw. Prawo kanoniczne to były zebrane postanowienia soborowe, dekrety papieskie, w dużej mierze wywodziło się z prawa rzymskiego. Bardzo wiele pojęć w prawie kanonicznym wywodzi się z prawa rzymskiego. Oprócz prawa kanonicznego, które obowiązywało duchowieństwo, funkcjonowało prawo świeckie. Ponadto rozwijało się prawo miejskie. Średniowiecze jest więc także czasem rozwoju wielu praw, które było stosowane w społecznościach. Aczkolwiek najbardziej precyzyjne było prawo kanoniczne i sądy kościelne, które wykorzystywały te zapisy cieszyły się dużą popularnością w rozstrzyganiu wielu kwestii.
Średniowiecze to więc czas rozwoju cywilizacji europejskiej.
Dodałabym jeszcze rozwój medycyny i higieny, ponieważ przylgnęła "łatka", że to brudne i ciemne wieki. Nic bardziej mylnego. Otóż w tym czasie bardzo dbano o higienę i zdrowie, jest to czas rozwoju nauk medycznych. Mamy wiele traktatów, bardzo konkretnych, dotyczących różnych schorzeń. Średniowiecze stworzyło podwaliny pod dzisiejszą Europę i musimy o tym pamiętać.
Dziękuję za rozmowę.
Katarzyna Bernat
Więcej w audycji: "Historia na fali" w czwartek 8 stycznia, godz. 20 w Radiu eM.





