Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

PUBLICYSTYKA

IPN – strażnik pamięci

piątek, 19 czerwca 2015 15:54 / Autor: Dariusz Skrzyniarz
IPN – strażnik pamięci
fot. Dariusz Skrzyniarz
IPN – strażnik pamięci
fot. Dariusz Skrzyniarz
Dariusz Skrzyniarz
Dariusz Skrzyniarz

Od piętnastu lat szczycimy się instytucją, której zadaniem jest przywracanie i zachowanie pamięci o najnowszej historii Polski. Instytut Pamięci Narodowej prowadzi szeroką działalność badawczą, edukacyjną, archiwizacyjną, śledczą i lustracyjną. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

 

Naród świadomy swej przeszłości musi prowadzić przemyślaną politykę historyczną choćby dlatego, że znajomość historii uczy nowe pokolenia dumy z własnego kraju i wpływa na poczucie patriotyzmu. Brak wiedzy w tym zakresie prowadzi do poważnych wypaczeń. Stąd biorą się wypowiedzi zachodnich polityków i mediów na przykład o „polskich obozach koncentracyjnych”. Działalność IPN jest istotna dla teraźniejszości i przyszłości Polski, bo docieka prawdy o trudnych i tragicznych losach naszego kraju w XX wieku.

IPN w Kielcach

Kielecka delegatura powstała w 2001 roku, ale na dobre zaczęła funkcjonować w 2006 roku, kiedy powołano naczelnika IPN. Na potrzeby nowej instytucji zaadaptowano budynek przy Al. Na Stadion 1. Wyremontowano pomieszczenia i dobudowano magazyny.

W znalezieniu siedziby, jeszcze jako wojewoda świętokrzyski, pomagał prezydent Kielc Wojciech Lubawski. – Na początku myśleliśmy, że taka instytucja musi funkcjonować w centrum miasta. Później pojawił się pomysł, aby wykorzystać willę po byłym I sekretarzu KW PZPR Aleksandrze Zarajczyku. Budynek stoi na sporej działce, przygotowany był nawet na wojnę atomową. Okazało się to strzałem w dziesiątkę – wspomina Lubawski.

Uczą historii i patriotyzmu

Początkowo Instytut kojarzył się z lustracją i teczkami aparatu represji PRL, w których kryją się mroczne tajemnice o wielu osobach życia publicznego. – Kojarzenie nas tylko z teczkami bezpieki to błąd, ponieważ lustracja jest tylko jednym z elementów działalności IPN – wyjaśnia Leszek Bukowski, naczelnik delegatury w Kielcach. – Po 1989 roku nie rozliczyliśmy się z przeszłością i to do dziś pokutuje. Przede wszystkim jednak staramy się poszerzać wiedzę o najnowszej historii. Przykładem jest przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Przez lata komunistyczna propaganda nazywała ich bandytami, którzy sprzeciwiali się budowie socjalistycznego kraju. Dziś powracają oni jako bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Polski do końca i zapłacili za to najwyższą cenę. Propaganda komunistyczna gloryfikowała Armię Ludową i Gwardię Ludową. Dziś wiemy, że byli to zdrajcy i agenci NKWD. Nasi historycy popularyzują także wiedzę o tym, co działo się podczas wojny na Kresach II RP. Dokumentują zbrodnię katyńską, wywózki w głąb ZSRR polskiej ludności oraz rzeź wołyńską.

Wojenny i powojenny terror pozostawił krwawe ślady w niemal każdym miejscu Polski. Historycy IPN opisują i dokumentują je, aby nie zginęła pamięć o ludziach, miejscach i zdarzeniach. – Są do tego świetnie przygotowani. Bardzo cenię ich publikacje. Czasami dotyczą one osób, które znałem – mówi prezydent Lubawski. – Nie da się tworzyć społeczeństwa obywatelskiego, odpowiedzialnego za swój kraj, bez znajomości historii zarówno tej chlubnej, i jak i tej trudnej. Uczciwe nauczanie historii jest często nagrodą dla prawdziwych patriotów, którzy narażali swe zdrowie i życie dla Polski, a dziś żyją bardzo skromnie. Przywracanie im należnego miejsca w historii to zasługa pracowników Instytutu.

Według Wojciecha Lubawskiego ciekawa i bardzo potrzebna była na przykład wystawa i publikacja „Twarze bezpieki”. – Ci ludzie pośrednio lub bezpośrednio byli agentami ZSRR. IPN wykonał ogromną pracę, docierając do materiałów i podejmując ryzyko ich publikacji. Publiczne mówienie o kimś, że  szkodził Polsce i szykanował uczciwych ludzi, naraża także na odpowiedzialność sądową. IPN miał niepodważalne dowody i przedstawił je opinii publicznej. Uważam, że nawet kiedy działacze spod znaku UB, SB i innych podobnych organizacji już nie żyją, to trzeba dociekać prawdy – mówi Lubawski.

Za publikacje i działalność edukacyjną IPN ceni również ks. biskup senior Kazimierz Ryczan: – To instytucja ze wszech miar pożyteczna dla Polski. Oby jej nikt nie przeszkadzał, bo wyjaśnianie przeszłości jest niezwykle ważne. Z książkami IPN zapoznawałem się na bieżąco. Czasami były w nich podejmowane trudne sprawy. Przykładem są wspomnienia siostry nazaretanki Jadwigi Machowskiej, aresztowanej w związku z procesem ks. biskupa Czesława Kaczmarka. Publikacja została opatrzona komentarzem historyka IPN, który wyjaśnił kontekst polityczny represji wobec biskupa kieleckiego. Wspólnie z IPN wyjaśnialiśmy również trudne sprawy uwikłania duchownych we współpracę z SB. W tym celu została powołana Komisja Historyczna.

Prezydent Lubawski i biskup Ryczan zgodnie podkreślają, że działalność IPN w zakresie edukacji historycznej i patriotycznej młodzieży jest nie do przecenienia. – IPN szerzy prawdę o naszej historii. Działa na umysły i serca młodych ludzi, wychowuje nowe patriotyczne pokolenie. Wpływanie na świadomość narodową jest właściwą i pożądaną działalnością patriotyczną. W tym względzie IPN ma ogromne zasługi – podkreśla ks. biskup Kazimierz Ryczan.

Katarzyna Bernat

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO